![]() |
źródło: http://mkalty.org/autumn-leaves/ |
Ponieważ rytm moich dni wyznacza ilość obowiązków oraz macierzyńskie potrzeby, mój własny czas skurczył się do paru wolnych chwil, do tego przyspieszył.
Każdy moment jest odpowiedni na to, żeby zacząć. I nie ważne czy chodzi o ruch, zdrowe odżywianie, czy dotknięcie marzeń, które od zawsze były naszą prywatną opowieścią na dobranoc.
Ja zaczynam jesienią:-)
Zamierzam przygotować coś specjalnego dla wszystkich kobiet, które towarzyszą mi w drodze przemian:-) Niezmiennie czuję, że to miejsce ma szczęście do dobrych ludzi o wyjątkowych osobowościach:-)
Tymczasem skupiam się na stworzeniu tekstów na własną stronę internetową, bo póki co chodzę bez butów:-) piszę dla wszystkich, tylko nie dla siebie:-) Uśmiecham się do nowych doświadczeń. Uważnie przyglądam się ludziom, których spotykam. Otwieram się na nowe:-)
Stare liście lecą jeden za drugim :-)
Będę pisać z serca początku. Mam wiele doświadczeń i garść przemyśleń:-) W kolejnym poście zamierzam poruszyć temat organizacji pracy i pułapek, które na siebie zastawiamy:-) Ja wpadłam już w kilka własnych... z części wychodzę. Oczywiście, jak to w życiu bywa, łatwiej wpaść, niż wyjść:-) ale o tym w kolejnym poście:-)
wracam do Was. Taka sama, a jednak inna.
p.s. http://swiatsikuni.blogspot.com/ dziękuję za dedykację, za obecność, za słowa:-)