poniedziałek, 1 września 2014

nie boję się bać!

źródło: Archiwum GO
pierwszy dzwonek już wybrzmiał, pierwszy dzień szkoły za nami... więc wracam i siadam do ławki skrzętnie zorganizowanej na pograniczu moich potrzeb i pasji oraz sprzyjających zbiegów okoliczności.

Zmieniło się wszystko. Mój rytm codzienności, organizacja dnia, myśli. Wyzwania, jakie przed sobą stawiam; sposób komunikacji z otoczeniem, a od wczoraj nawet moja dieta. Tak:-) W końcu udałam się do dietetyka, wyznałam wszystkie grzechy główne i ze spokojem żołądka i sumienia mogę powiedzieć: jestem na diecie!:-) Tak-żyję, tak-nie jestem głodna, tak-brakuje mi starych nawyków!:-)

Wszystko w moim życiu powywracałam, tak żeby z jednej strony skupić się na ukochanym pisaniu, a z drugiej na motywowaniu do działań i zbierania doświadczeń:-) Wymyśliłam sobie, że po latach tułaczki, przyszedł czas na to, żeby odrzucić zawodowe protezy i w końcu wykorzystać nogi, na których wsparty jest cały mój świat:-)

Z dużą otwartością zdobywam doświadczenie, próbuję wszystkiego co służy mojemu rozwojowi, nie boję się bać! a kiedy już patrzę strachowi w oczy, to nie zamykam własnych oczu!!!:-) I tak sobie wzrastam powolutku, bez szumu i zbędnego pośpiechu:-)

Na blogu z pewnością będę dotykać tematu przedsiębiorczości. Tego, jak zorganizować swoje myśli, żeby sprzyjały nam i naszym celom. Będę pokazywać ludzi, za którymi warto podążać. Będę przede wszystkim mówić o tym, co dzieje się u mnie. A dzieje się! oj dzieje:-) Cieszę się przede wszystkim z tego, że wracam tutaj. Cieszę się, że ktoś na mnie czeka. Obiecuję sobie, podobnie jak w diecie, systematyczność. Chcę być wśród Was:-)

nie spodziewałam się, że po tak długiej nieobecności przywita mnie Wasza dobra energia:-)

Sylwia ma kota, czy może zaostrzony apetyt na życie:-)!? Nie ważne. Witaj szkoło dobrych doświadczeń!

11 komentarzy:

  1. cudownie! :D
    Może to zabrzmi górnolotnie, ale brakowało mi Ciebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Powodzenia we wszystkich projektach :*

    OdpowiedzUsuń
  3. No i git! Fajnie, że wróciłaś:).

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochana pisz o tej przedsiębiorczości bo mi jej często brakuje:)) Powodzenia w diecie:))

    OdpowiedzUsuń
  5. cieszy mnie Twoja reaktywacja.Mam Cię na oku ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Sylwia widzę dużo dobrej energii i moc entuzjazmu :) Tak trzymać!! ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. energii mnóstwo, za to czasu jakby mnie;-) dziękuję Wam za obecność moje skrzydlate, dobre Anioły:-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też wracam powakacyjnie i pierwsze co mogłam zrobić, to zajrzeć do Ciebie. I oczywiście będę zaglądać. Z przyjemnością :-)

    OdpowiedzUsuń