środa, 30 lipca 2014
karta z życia. prawie, jak kartka z wakacji:)
spełniam się... czy może być coś piękniejszego? Sylwia.
poniedziałek, 21 lipca 2014
w oczekiwaniu
żar leje się z nieba. Wentylator schładza powietrze. Sączę kawę, już drugą tego przedpołudnia. Spisuję pomysły, co ciekawsze zdania, planuję dzień. Wszystkiemu towarzyszy myśl o długim urlopie, który będzie już wkrótce. U Was z pewnością podobnie. Wypoczywajcie:) Sylwia.
wtorek, 15 lipca 2014
beztroski flirt z życiem. zupełnie na serio
ostatnio sporo pracuję. Mam ten komfort lub dyskomfort (to zawsze zależy od punktu widzenia), że mojej pracy towarzyszy ogrom refleksji i uczuć. Piszę, a pisanie skupia w sobie wiele uczuć, wspomnień, przeżyć. Własnych i cudzych, zapożyczonych.
W życiu warto się zatrzymać nawet, jak to boli, uwiera i znosi radość na daleki, niemal niewidoczny plan.
Parę dni temu zatrzymał się cały mój świat. Już raz w moim życiu wydarzyła się wielka, niczym niezapowiedziana katastrofa. Jeszcze nie okrzepłam (może nigdy nie okrzepnę?), a proza życia znowu przypomniała mi o tym, jak ślepy los bezdusznie wiele zabiera.
Po wielkim trzęsieniu ziemi i wewnętrznym tsunami, które zmyło wszystko, zostało życie. No właśnie, życie. Powzięłam toczyć z nim beztroski flirt, ale tak zupełnie na serio. Zakochać się w nim i kochać, nawet wtedy, kiedy nie jest mną zainteresowane.
Tak. Pozwalam sobie na życie. Ostatnie wydarzenia dodały mi śmiałości i bezczelności w spełnianiu tego, co jeszcze do spełnienia.
czwartek, 3 lipca 2014
obdzielić siebie i innych
Wymogłam na sobie pewne zmiany. Ciało i umysł próbują za wszystkim nadążyć... i w większości nadążają. Mam wrażenie, że moja codzienność nabiera rozpędu. Choć są obszary, w których nurt płynie powoli i z namysłem.
Jednym słowem-dzieje się. W zmianach i przemianach jest niesamowita moc. I tak idę przez to mocne lato. Jest inne niż większość dotąd przeżytych. Dobrze mi z tym i nie zmierzam się odzwyczajać:)
Uśmiech, inicjatywa, pomysł i krok za krokiem, krok. Nic więcej.
Na biurku stosik ilustrowanych książek dla dzieci. Będę wracać i dzielić się wrażeniami, bo jest czym. A teraz letnio, lekko i prawie niezauważenie znikam, zostawiając Was ze zdjęciami wyjątkowej fotografki, Ulli Nyeman i życzeniami udanego lata.
Jednym słowem-dzieje się. W zmianach i przemianach jest niesamowita moc. I tak idę przez to mocne lato. Jest inne niż większość dotąd przeżytych. Dobrze mi z tym i nie zmierzam się odzwyczajać:)
Uśmiech, inicjatywa, pomysł i krok za krokiem, krok. Nic więcej.
Na biurku stosik ilustrowanych książek dla dzieci. Będę wracać i dzielić się wrażeniami, bo jest czym. A teraz letnio, lekko i prawie niezauważenie znikam, zostawiając Was ze zdjęciami wyjątkowej fotografki, Ulli Nyeman i życzeniami udanego lata.
![]() |
foto. Ulla Nyeman |
Subskrybuj:
Posty (Atom)